Ubezpieczenia komunikacyjne, to nie tylko znakomita ochrona dla właściciela, kierowcy czy też samego samochodu, jest to również doskonałe pole manewru, dla wszelkiego rodzaju oszustów, którzy chcą dorobić kosztem naszej ubezpieczalni. W szczególności, gdy chodzi o Autocasco. Takie możliwości dała właśnie bezgotówkowa forma załatwiania napraw naszego pojazdu. Mechanicy, wiedząc, że kierowca posiada wszystkie ubezpieczenia komunikacyjne, z niewielkiej kwoty, potrafią zrobić olbrzymi koszt naprawy. Dzieje się to najczęściej w sytuacjach ekstremalnych, np. samochód ulega wypadkowi podczas wycieczki lub podróży, wtedy kierowca bez zastanowienia oddaje samochód na lawetę, by jak najszybciej móc uzyskać pojazd z powrotem. Jako zadowolony, że ma takie ubezpieczenia komunikacyjne jak OC, AC i NNW, zbytnio nie rozmyśla nad tym, co może dziać się z jakiego samochodem. To doskonała okazja do wszelkiego rodzaju wyłudzeń, a to jest bardzo prosto. Jak działają mechanicy – oszuści? Otóż, przed przybyciem osoby wizytującej z firmy ubezpieczeniowej, potrafią bardzo dobrze sfingować uszkodzenia podzespołów pojazdu. Do tego celu zazwyczaj używa się niewielkich podzespołów np. sterowniki elektroniczne czy też elementy wykonane z plastiku. Tak podkoloryzowane uszkodzenia to wysoki zarobek dla warsztatu samochodowego. Przeważnie takie działania nie są ujawniane, ponieważ nie jest to łatwe zadanie, a dopisanie fikcyjnych kosztów naprawy to naprawdę dobry interes. Przykre jest natomiast, to że wszystko to dzieje się kosztem klientów warsztatów, a udowodnić da się to dopiero, jak klient musi dopłacić dość dużą sumę do naprawy swojego pojazdu. Stąd ostatecznie warto mieć ubezpieczenia komunikacyjne AC i NNW, które zabezpieczyć nas mogą przed ewentualnymi dopłatami. Nie są one w Polsce zbyt tanie, lecz jeśli ktoś z Państwa posiada nowe auta, zapewne stać go będzie na wykupienie i tej polisy.
Ubezpieczenia – wyłudzenia
31
mar